• Dziecko na Mszy

    Dzieci nie przychodzą do kościoła, by przeszkadzać innym. Nie mają złych intencji. A jednak często widzimy sceny płaczu, tupania nogami, biegania przed ołtarzem. Takie zachowania rozpraszają wiernych, a rodziców wprawiają w najlepszym wypadku w zakłopotanie – w najgorszym w furię. Wierni w takiej sytuacji zaczynają bardziej Czytaj dalej...
  • 1

Świadectwo Anny

Kurs Nowe Życie (7-8 grudnia 2013 r.) - Poniatowa.
Po otrzymanym zaproszeniu zastanawiałam się nad tym czego nowego mogę się dowiedzieć, czy co nowego usłyszeć. Wahałam się nad podjęciem decyzji, ale postanowiłam zaryzykować i poświęcić ten jeden weekend na coś innego niż lenistwo przed telewizorem czy komputerem. Pewnie gdyby nie to, że na kurs zgłosiła się spora grupa znajomych byłoby mi dużo ciężej zdecydować, ale jeśli tam byłam to wierzę, że takie było zamierzenie Boga i plan na tamten weekend.

Nie chcę opisywać wszystkiego co mogłam tam zobaczyć, słuchać, bo jaki byłby w tym sens. Przecież każdy z nas mógł tam być, miejsca w salce było naprawdę dużo. Nawet pogoda, która była mało sprzyjająca nie zniechęciła tych, którzy wzięli udział w kursie. Mogę powiedzieć jedynie, że decyzja kliknięcia „wezmę udział” była najlepszym krokiem jaki mogłam podjąć. Wydawać by się mogło, że słowa jakie słyszałam jak i obrazy, które widziałam są niczym nowym - to przecież takie oklepane, znane… a jednak Bóg po raz kolejny mnie zaskoczył i pokazał mi, że nie wszystko jest takie oczywiste jak mi się wydaje. 

 

Przed udziałem w kursie byłam człowiekiem, który o wiele rzeczy, zdarzeń w życiu oskarżał Boga nie widząc swojej winy. Żyłam trochę tak jakbym chciała wybielać swoje słabości obarczając nimi innych - zupełnie nie wiem dzisiaj dlaczego Boga. Każda z katechez mocno mnie dotykała. Te słowa padały na serce, które tak bardzo szukało odnalezienia własnej wartości, poczucia bycia kochanym. Bóg bardzo mocno poruszył moje serce, po długim czasie braku akceptacji siebie w każdym znaczeniu tego słowa poczułam, że jednak jest Ktoś, komu na mnie zależy i kocha mnie mimo moich słabości. Dotarło do mnie, że Bóg przebacza każdy grzech, bo dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Wiem, że ufając Mu jestem w stanie dokonać wielu rzeczy dla siebie i przede wszystkim dla innych. Jedną z nich jest doświadczenie bardzo mocnego przebaczenia sobie oraz wszystkim, którzy w ostatnim czasie skrzywdzili mnie w różny sposób. Polały się łzy, ale były to łzy oczyszczenia. Wiem, że bez Boga nie miałabym sił tego dokonać. Z resztą nie tylko tego, bez Boga nie ma w życiu sensu, żadnego celu. Kurs pokazał mi, że z Bogiem nie ma rzeczy nie do przejścia. Każdy dzień zaczynam i kończę razem z Nim. Zaczęłam jeszcze bardziej doceniać każdą Eucharystię w jakiej uczestniczę, ale tak naprawdę. Nie będąc stojącym ciałem, ale przeżywam ją przede wszystkim duchem i sercem, które tęskni za Bogiem i Jego słowem co dzień.

Umocniło się we mnie przekonanie jak bardzo ważna jest Wspólnota do której należę od kilku lat. Wiara w pojedynkę prędzej czy później upadnie, bo nie będzie miał kto jej podnieść i pomóc mi powstać. Jestem bardzo wdzięczna Bogu, że mnie tam postawił i przygotował dla mnie w niej miejsce. Cały kurs był bardzo pozytywnym przeżyciem. Spotkałam ludzi, którzy swoim świadectwem wyznania Boga jako Króla życia jeszcze bardziej rozpalili we mnie pragnienie należenia do Boga. Dziś wierzę i mam pewność, że Bóg to żaden wymysł ludzki, ale prawdziwa i nieskończona Miłość, która co dzień walczy o moje serce.
„Stracenie” tego weekendu było wielkim i postępowym krokiem. Nie żałuję tej decyzji, bo wiem, że warto było uczestniczyć w tym kursie dla wszystkiego co przeżyłam.

Wydarzenia

Ogłoszenia duszpasterskie

Spotkanie Ewangelizacyjna
Msza święta,
modlitwa o uzdrowienie duszy i ciała,
egzorcyzm wody, oleju i poświęcenie leków
godz: 18:00

Luty - 18 II 2017 (sobota)
Marzec - 18 III 2017 (sobota)
Kwiecień - 29 IV 2017 (sobota)
Maj - 20 V 2017 (sobota)
Czerwiec - 17 VI 2017 (sobota)

Pielgrzymka parafialna do Fatimy i Santiago de Compostela
W JUBILEUSZOWYM ROKU 100-LECIA OBJAWIEŃ FATIMSKICH
 zobacz ofertę (pdf)

 

Remont i modernizacja świetlicy edukacyjno-kulturalnej przy Parafii Rzymskokatolickiej pw. Ducha Świętego w Poniatowej

Parafia Rzymskokatolicka pw. Ducha Świętego w Poniatowej realizuje projekt dotyczący operacji pn „Remont i modernizacja świetlicy edukacyjno-kulturalnej przy Parafii Rzymskokatolickiej pw. Ducha Świętego w Poniatowej”, w ramach działania 413 Wdrażanie Lokalnych Strategii Rozwoju objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 w zakresie małych projektów.

czytaj więcej...

 

Ostatnio dodane...

Dobra Nowina

Fragment Ewangelii na dzisiejszy dzień.
  • Poniedziałek 2017-02-20, 7. tydz zwykły
    Mk 9,14-29Gdy Jezus z Piotrem, Jakubem i Janem zstąpił z góry i przyszedł do uczniów, ujrzał wielki tłum wokół nich i uczonych w Piśmie, którzy rozprawiali z nimi. Skoro Go zobaczyli, zaraz podziw ogarnął cały tłum i przybiegając, witali Go. On ich zapytał: „O czym rozprawiacie z nimi?” Odpowiedział Mu jeden z tłumu: „Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli”. On zaś rzekł do nich: „O plemię niewierne, dopóki mam być z wami? Dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie go do Mnie”. I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł szarpać chłopca, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach. Jezus zapytał ojca: „Od jak dawna to mu się zdarza?” Ten zaś odrzekł: „Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam”. Jezus mu odrzekł: „Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy”. Natychmiast ojciec chłopca zawołał: „Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!” A Jezus widząc, że tłum się zbiega, rozkazał surowo duchowi nieczystemu: „Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i nie wchodź więcej w niego”. A on krzyknął i wyszedł wśród gwałtownych wstrząsów. Chłopiec zaś pozostawał jak martwy, tak że wielu mówiło: „On umarł”. Lecz Jezus ujął go za rękę i podniósł, a on wstał. Gdy przyszedł do domu, uczniowie pytali Go na osobności: „Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?” Rzekł im: „Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem”.

Join now and claim william hill bonus - wbetting.co.uk